Wysoki wzrost gospodarczy niestety nie poprawia stanu finansów publicznych – uwagę zwraca Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową.
Instytut porównał stan finansów w roku ubiegłym i w pierwszych miesiącach tego roku. Eksperci uważają, że mimo deficytu budżetu w roku 2006, który był mniejszy o ponad 3 mld zł od zaplanowanego, to dług publiczny się powiększył. Maciej Grafowski – jeden z ekspertów IBnGR – podkreślił, że wysoki wzrost gospodarczy to najlepsza okazja do przyhamowania tempa wzrostu wydatków publicznych i uzdrowić w ten sposób finanse publiczne. Eksperci uważają, że styczeń był korzystny dla naszych finansów publicznych, nie można już tego niestety powiedzieć o lutym, który był mniej korzystny. Z oceną pierwszego kwartału należy się wstrzymać – do końca marca.
Dawid 2007-03-29 gospodarka | finanse |